Czy inwestowanie oszczędności musi być zajęciem trudnym
i niebezpiecznym?
Wiele osób nie zdaje sobie sprawy z tego, że inwestowanie
może być zajęciem przyjemnym i przynoszącym przy tym
wymierne profity finansowe. Trzeba tylko chcieć podjąć
próby inwestowania swoich oszczędności, a nie jak większość
osób to jeszcze czyni - trzymać środki na lokatach bankowych,
które ledwo co są w stanie zapewniści 'utrzymanie' wartości
pieniądza, który systematycznie jest zjadany przez inflację.
Presja inflacyjna powinna zdecydowanie przyczynić się do
agresywniejszego inwestowania oszczędności, jednak znając
'brak' wiedzy finansowej Polaków, trudno oczekiwac jakichkolwie
zmian.
Styczeń, jako miesiąc silnych spadków na giełdzie, przyniósł
masowe umarzanie jednostek uczestnictwa funduszy inwestycyjnych.
Sprawiło to, że banki znacząco podniosły oprocentowanie
swoich rachunków, aby zwabić do siebie klientów. Niestetey
ucierpiała na tym giełda i jak się okazuje, wciąż cierpi.
Z miesiąca na miesiąc niestety ubywa środków finansowych
z giełdy. Coraz więcej osób umarza jednostki próbując
ratować ten kapitał, który pozostał z inwestowania. Trudno się
dziwić takim osobom. Szkoda tylko, że ich działanie pod
względem presji czasu jest mocno spóźnione.
Myślę jednak, że wiele osób wyciągnie wnioski z tego, co stało
się w roku 2008 na giełdzie i nie zniechęci się do inwestowania
oszczędności na rynkach bardziej agresywnych, a jeżeli nie tych
już bardzo agresywnych, to przynajmniej na rynku jakichś
funduszy inwestycyjnych.